czwartek, 13 sierpnia 2015

ŚLUB - Gosia i Bartosz

Tym razem, po dłuższej i pracowitej przerwie, na stronę trafia Gosia i jej (już) mąż Bartosz. Dzień ich ślubu był chyba pierwszym w tym roku tak ciepłym dniem, ale kto by wtedy, w czerwcu, pomyślał że to było tylko preludium przed tym to miało nastąpić w sierpniu!

Ale, do rzeczy... :)

sobota, 25 lipca 2015

ZMIENNA

Jest dopiero końcówka lipca, czyli jakby na to nie patrzeć, minęło DOPIERO niecałe 7 miesięcy obecnego AD 2015, a czasem mam wrażenie że zmieniło się więcej niż przez ostatnich kilka lat…
W sumie, to z kim nie rozmawiam, twierdzi że ostatnio dzieje się tyle, że czasem ciężko to ogarnąć.
Ale przechodząc do meritum... :)


poniedziałek, 13 lipca 2015

PACHOLĘCE SPRAWUNKI

Będąc odrobinę na fali stosunkowo dużej ilości sesji portretowych udało nam się wspólnie z Oliwią dograć napięte grafiki i umówić na wspólne zdjęcia. Plan był taki - ZROBIĆ ZDJĘCIA NA PACHOŁKU. Niestety pogoda odpowiedziała nam na nasz plan trochę przekornie i niestety tak jak szybko weszliśmy na wieżę widokową, tak szybko z niej zeszliśmy :)

Niektórzy się tak mocno zmęczyli, że aż musieli przysiąść na schodach...

środa, 8 lipca 2015

TROCHĘ OLIWY BEZ OGNIA

Tym razem mało tekstu, a dużo zdjęć!
Na pierwszym planie Zuzia!
A w tle Park Oliwski, który nieraz już tu zawitał :)

niedziela, 14 czerwca 2015

NA KRATOWNICY Z JAZDĄ DOŁEM

Tydzień temu w niedzielę, na sam koniec dnia, który już obfitował w wiele wrażeń, udaliśmy się we 3 (;) ) do Tczewa, a w sumie pod Tczew, na kratownicowy most drogowy. Tak swoją drogą to wiąże się z nim baaaaardzo ciekawa (moim zdaniem) historia - jest to bowiem most który mocno ucierpiał w czasie wojen i który jest namacalnym obrazem zniszczeń tamtych czasów. (jakby komuś się chciało poczytać więcej zapraszam na tą stronę )

A tymczasem... :)

czwartek, 4 czerwca 2015

PARADA CZY-ABY-NA-PEWNO-RÓWNOŚCI

W minioną sobotę przez Gdańsk przeszła Trójmiejska Parada równości i nic w tym dziwnego, bo każdy może demonstrować swoje poglądy, wizję na świat i co mu się tam podoba – takie jego święte prawo, pełna zgoda. Nawet jeśli znalazłoby się grono wielbicieli bierek podwodnych – niech demonstrują swoje upodobania, peffko!


środa, 3 czerwca 2015

STOCZNIOWE PLĄSY MIĘDZY DESZCZAMI

W ostatni dzień dziecka, udało mi się spotkać z pewną Panią M. celem popełnienia kilku zdjęć. Jako że portrecików nie-ślubnych już daaawno nie robiłem byłem pełen obaw, że kupa z tego wyjdzie, że będzie lipa itd. 



poniedziałek, 25 maja 2015

REFLEKSY DNIA POWSZEDNIEGO

Będąc na fali swojego własnego słowotwórstwa i słowolejstwa, jak również ulegając całkowicie pięknu dnia wczorajszego, stwierdziłem że wystarczy zamknąć galerie handlowe, żeby lud wyległ na ulice!

(zdjęcie jest akurat sprzed nowego gmachu PG i nie ma nic wspólnego z opisaną wyżej i niżej sytuacją ;) )

sobota, 23 maja 2015

EGZOTYCZNE POLACZKI

Jak z poprzedniego posta wiesz, lub nie, tydzień temu miałem okazję trochę porozmawiać i poprzebywać z kolegą Dobrym Mudżinem (dalej zwanym DM :)), który przyjechał do naszej krainy mlekiem i miodem płynącej prosto z Dublina, dokąd przyjechał z Brazylii :) (historia trochę zawiła, ale cóż).


poniedziałek, 18 maja 2015

KILKANAŚCIE CENTYMETRÓW

W miniony weekend miałem niebywałą przyjemność po raz drugi (żaluję, że dopiero drugi…:)) uczestniczyć w Kortowiadzie. Ogólnie wrażenia mam świetne – atmosfera w Olsztynie w trakcie juwenaliów jest zupełnie inna niż w Trójmieście. Tam mam wrażenie, że każdy jest bardziej otwarty i zadowolony z tego, że są juwenalia, że przyjeżdża dużo ludzi i ogólnie całe miasto ma z tego tytułu trochę profitów. W Trójmieście zawsze odnosiłem wrażenie, że Technikalia/Medykalia/Neptunalia itd. są traktowane jak zło konieczne, niestety… No ale cóż, pozostaje tylko pozazdrościć UWM tej fety, która działa się w zeszłym tygodniu :)

A na zdjęciu kolega Brazuca, który cieszył się jak dziecko na widok naszych liści (!) na drzewach :)

Aaaaaale, nie to miało być meritum dzisiejszego postu!


wtorek, 5 maja 2015

SPACER Z GWIAZDAMI

Podczas ostatniego wieczornego spaceru po starówce natknąłem się na kilka miłych niespodzianek:

1. PRAWIETAFLA


poniedziałek, 20 kwietnia 2015

ŚNIADANIOWY GDAŃSK

TADAAAAM!!

W ubiegły weekend razem z moim Życiowym Kamratem (a w zasadzie Kamratką) wybraliśmy sią na Wolny Targ, czyli na Gdański Targ Śniadaniowy. Targi śniadaniowe miały miejsce na ul. Ogarnej i nie były jendorazowym wydażeniem - co sobotę w godzinach 9-16 w tej samej lokalizacji będzie można coś wszamać i powdychać powietrze świeże, tak na lepsze trawienie :)


środa, 15 kwietnia 2015

PROJEKT SZAFFFFFKA

Witam kogokolwiek, kto będzie to czytał!!!! (mam nadzieję że ktokolwiek :P)
Któregoś pięknego dnia, pod wpływem reklam telewizyjnych mówiących mi, że muszę być "bohaterem w swoim domu", że każdy mężczyzna musi wybudować dąb, posadzić syna i spłodzić dom, pomyślałem "kurde, czemu nie!". Jednocześnie widząc walające się po podłodze buty mojej Lubej Najmilszej i moje pomyślałem że może warto moje bohaterstwo w domu ukierunkować w tę stronę i jak pomyślał tak zrobił. W ten sposób powstał szatański wręcz plan żeby zrobić..............
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
SZAFKOPÓŁKĘ NA BUTY!! (półka brzmi zdecydowanie zbyt mało wyraziście, stąd szafkopółka, mimo że z szafką nie ma nic wspólnego:) ). 

sobota, 21 lutego 2015

ŚLUB - Magda i Karol

Moi mili, przed Wami ostatni ślub z poprzedniego roku, który uważam za owocny, udany i pełen nowych doświadczeń. Relacja na blogu pojawia się ciut później, bo jakoś nie mogłem się zebrać, żeby zredagować jakąkolwiek notkę weselną. 

Ślub, jak zawsze z resztą, był piękny, a wesele udane :) Najważniejsze dla mnie, że Młodzi byli baaardzo pomocni i skorzy do współpracy - a to jest dla mnie chyba najważniejsze szczególnie przy plenerze. 
Na sesję pojechaliśmy na przystań Malborską, potem do parku (tam gdzie się kiedyś w gałę haratało :P ) a na koniec na złodziejski szlak. Jesień była wtedy niesamowita, dużo złotych liści, jednym słowem piękna polska złota jesień!!


niedziela, 15 lutego 2015

Trzewiki i inne cichobiegi

W ostatnim tygodniu, przy dobrym zrządzeniu losu udało mi się nabyć nowe cichobiegi. W związku z powyższym, stwierdziłem że zrobię im sesję zdjęciową - nie zwykłem fotografować swoich ciuchów, bo pomimo mojego dobrego gustu i skromności (:P) uważam wrzucanie do internetów zdjęć swoich szmat za conamniej słabe. Tym razem zrobiłem wyjątek!! Pierwszy raz jestem chyba tak bardzo zadowolony z mojego nabytku - może to jest po części motywem mojego działania, a może po prostu chciałem pokazać zdjęcia garderoby, a że akurat trafiło na ogumienie - kwestia przypadku :)



czwartek, 12 lutego 2015

Pędzle, blaty i inne biurka

W ostatnim czasie stanąłem przed koniecznością się przeprowadzenia - w sumie była to jedna z bardziej wyczekiwanych rzeczy od... nie pamiętam kiedy :) Wiadomo, że przy okazji przeprowadzki wprowadza się zmiany i tak też było tym razem, a mianowicie musiałem się pożegnać z moim przewielkim, przewygodniezawalistym stołem/blatem/biurkiem etc...!! Smutkom nie było końca, ale dzięki mojej pomysłowości i małym wskazówkom odbiornika mojego GPSa, udało się wymyśleć pewien zamiennik - padło na zrobienie blatu z dech!!!!! 


Jako że mam 2 lewe ręce do dziubania narzędziami, z wielkim zapałem nalegałem na szybkie kupienie drzzzzeeewaa i innych tam pierdów żeby móc się pociąć i pokaleczyć (a potem cieszyć oczy własną krwawicą :) ).

wtorek, 10 lutego 2015


ŚLUB - Ania i Rafał

Trochę czasu minęło od mojej ostatniej wizyty tutaj i od ostatniego posta ale dużo się działo, nastąpiło dużo zmian i napisanie czegoś na blogu zeszło na 45-ty plan. Reportaż ze ślubu Kasi i Wojtka nie był ostatnim wykonanym przeze mnie w 2014 roku, tak jak ten, który zaraz będziecie przeglądać. Dziś chciałbym podzielić się z Wami Zdjęciami z uroczystości Ani i Rafała, którym miałem okazję towarzyszyć pod koniec sierpnia. Całe wesele przebiegało jak zawsze bardzo przyjemnie, a na sesję plenerową wybraliśmy się do Gdyni Orłowo, trochę na plażę, trochę na molo (które prawde powiedziawszy fachowo powinenem nazwać pirsem :) ) oraz do opuszczonego sanatorium. Odrobinę obawiałem się tego ostatniego, bo pierwszy raz się tam zapuszczałem i nie wiedziałem do końca co zastanę, ale klimat w tym miejscu jest niepodważalny i mam nadzieję że jeszcze tam wrócę.

Tymczasem proszę, oto zdjęcia!:)