środa, 23 kwietnia 2014

Po-świąteczne szaleństwo

W miniony weekend - ten świąteczny - stałem się przeszczęśliwym posiadaczem nowej zabawki!! Po poprzedniej, niezbyt udanej próbie nabycia 5d mkII, w końcu mi się udałoooo! Wymagało to pewnych poświęceń, jednak opłaciło się. 
W związku z powyższym, oczywistym było, że przez cały okres świąt będę chodził z aparatem przyspawanym do twarzy... :) Moje ofiary nie zawsze były szczęśliwe, ale nie to było najistotniejsze.


środa, 16 kwietnia 2014

Wizyta i Kubków i Natalków

W poprzedni weekend byłem z mą Lubą u Natalki i Kuby, którym ostatnio urodził się Synek. Kubę znam na tyle długo, że ciężko mi było sobie go wyobrazić w roli Taty. Wciąż bardziej mi się kojarzy z budzikiem ustawionym na szafie (inaczej nie był w stanie się wyrwać się ze snu) i 3-ma pobudkami w telefonie niż z niemowlakiem na rękach - jednak ku mojemu wielkiemu zdziwieniu i przemiłemu zaskoczeniu Kuba chyba bardzo dobrze odnalazł się w nowej roli. 

Dzięki temu, stwierdziłem że może jest również nadzieja i dla mnie - póki co raczej małe dzieci wywołują u mnie strach, bardziej niż jakąkolwiek formę miłych odczuć. Na szczęście, tak to chyba jest, że swoje prywatne, własną krwawicą spłodzone dzieci nie są tak irytujące jak cudze:P

 Mały Ignaś bardzo lubi noszenie w chuście - bardzo dobrze to widać na zdjęciach :)