sobota, 21 lutego 2015

ŚLUB - Magda i Karol

Moi mili, przed Wami ostatni ślub z poprzedniego roku, który uważam za owocny, udany i pełen nowych doświadczeń. Relacja na blogu pojawia się ciut później, bo jakoś nie mogłem się zebrać, żeby zredagować jakąkolwiek notkę weselną. 

Ślub, jak zawsze z resztą, był piękny, a wesele udane :) Najważniejsze dla mnie, że Młodzi byli baaardzo pomocni i skorzy do współpracy - a to jest dla mnie chyba najważniejsze szczególnie przy plenerze. 
Na sesję pojechaliśmy na przystań Malborską, potem do parku (tam gdzie się kiedyś w gałę haratało :P ) a na koniec na złodziejski szlak. Jesień była wtedy niesamowita, dużo złotych liści, jednym słowem piękna polska złota jesień!!


niedziela, 15 lutego 2015

Trzewiki i inne cichobiegi

W ostatnim tygodniu, przy dobrym zrządzeniu losu udało mi się nabyć nowe cichobiegi. W związku z powyższym, stwierdziłem że zrobię im sesję zdjęciową - nie zwykłem fotografować swoich ciuchów, bo pomimo mojego dobrego gustu i skromności (:P) uważam wrzucanie do internetów zdjęć swoich szmat za conamniej słabe. Tym razem zrobiłem wyjątek!! Pierwszy raz jestem chyba tak bardzo zadowolony z mojego nabytku - może to jest po części motywem mojego działania, a może po prostu chciałem pokazać zdjęcia garderoby, a że akurat trafiło na ogumienie - kwestia przypadku :)



czwartek, 12 lutego 2015

Pędzle, blaty i inne biurka

W ostatnim czasie stanąłem przed koniecznością się przeprowadzenia - w sumie była to jedna z bardziej wyczekiwanych rzeczy od... nie pamiętam kiedy :) Wiadomo, że przy okazji przeprowadzki wprowadza się zmiany i tak też było tym razem, a mianowicie musiałem się pożegnać z moim przewielkim, przewygodniezawalistym stołem/blatem/biurkiem etc...!! Smutkom nie było końca, ale dzięki mojej pomysłowości i małym wskazówkom odbiornika mojego GPSa, udało się wymyśleć pewien zamiennik - padło na zrobienie blatu z dech!!!!! 


Jako że mam 2 lewe ręce do dziubania narzędziami, z wielkim zapałem nalegałem na szybkie kupienie drzzzzeeewaa i innych tam pierdów żeby móc się pociąć i pokaleczyć (a potem cieszyć oczy własną krwawicą :) ).

wtorek, 10 lutego 2015


ŚLUB - Ania i Rafał

Trochę czasu minęło od mojej ostatniej wizyty tutaj i od ostatniego posta ale dużo się działo, nastąpiło dużo zmian i napisanie czegoś na blogu zeszło na 45-ty plan. Reportaż ze ślubu Kasi i Wojtka nie był ostatnim wykonanym przeze mnie w 2014 roku, tak jak ten, który zaraz będziecie przeglądać. Dziś chciałbym podzielić się z Wami Zdjęciami z uroczystości Ani i Rafała, którym miałem okazję towarzyszyć pod koniec sierpnia. Całe wesele przebiegało jak zawsze bardzo przyjemnie, a na sesję plenerową wybraliśmy się do Gdyni Orłowo, trochę na plażę, trochę na molo (które prawde powiedziawszy fachowo powinenem nazwać pirsem :) ) oraz do opuszczonego sanatorium. Odrobinę obawiałem się tego ostatniego, bo pierwszy raz się tam zapuszczałem i nie wiedziałem do końca co zastanę, ale klimat w tym miejscu jest niepodważalny i mam nadzieję że jeszcze tam wrócę.

Tymczasem proszę, oto zdjęcia!:)