Tydzień temu w niedzielę, na sam koniec dnia, który już obfitował w wiele wrażeń, udaliśmy się we 3 (;) ) do Tczewa, a w sumie pod Tczew, na kratownicowy most drogowy. Tak swoją drogą to wiąże się z nim baaaaardzo ciekawa (moim zdaniem) historia - jest to bowiem most który mocno ucierpiał w czasie wojen i który jest namacalnym obrazem zniszczeń tamtych czasów. (jakby komuś się chciało poczytać więcej zapraszam na tą stronę )
A tymczasem... :)


