Do tego, co mam zamiar napisać trochę zbierałem się w sobie.
Nowa sytuacja wymagała, żeby przyzwyczaić się do niej, przemyśleć, zweryfikować oczekiwania z rzeczywistością i pozwolić myślom po prostu popłynąć.
Trochę się górnolotnie zaczęło i mogło zaśmierdzieć jakimiś ideologicznym bełkotem, ale spokojnie, nic bardziej mylnego.

