Będąc odrobinę na fali stosunkowo dużej ilości sesji portretowych udało nam się wspólnie z Oliwią dograć napięte grafiki i umówić na wspólne zdjęcia. Plan był taki - ZROBIĆ ZDJĘCIA NA PACHOŁKU. Niestety pogoda odpowiedziała nam na nasz plan trochę przekornie i niestety tak jak szybko weszliśmy na wieżę widokową, tak szybko z niej zeszliśmy :)
Niektórzy się tak mocno zmęczyli, że aż musieli przysiąść na schodach...
Po krótkim odpoczynku (;)) ruszyliśmy dalej, a nasza wędrówka trwała aż kur zapiał!







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz