Tym razem, po dłuższej i pracowitej przerwie, na stronę trafia Gosia i jej (już) mąż Bartosz. Dzień ich ślubu był chyba pierwszym w tym roku tak ciepłym dniem, ale kto by wtedy, w czerwcu, pomyślał że to było tylko preludium przed tym to miało nastąpić w sierpniu!
Ale, do rzeczy... :)
Wracając do ślubu, poza tym że było ciepło, a pogoda dopisała, wszystko układało się w najlepszym porządku. Nawet klimatyzacja na sali zdawała się dawać sobie radę!
Na miejsce sesji, Państwo Młodzi wybrali zamek Malborski. W sumie to bardzo dobrze, bo ostatni raz byłem tam też przy okazji sesji ślubnej 3 lata temu (?), a szkoda. Tak piękny zabytek w skali światowej, który jest pod nosem, a którego się nie zauważa...




















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz