czwartek, 21 stycznia 2016

NIEKONIECZNIE WŁAŚCIWY TYTUŁ POSTA CZ. 1


Żeby nie owijać w bawełnę, z dniem dzisiejszym zaczynam pewną porcję postów, która będzie powstawała na bieżąco i będzie wypadkową indywidualnych wewnętrznych refleksji mych. Można się z tym zgadzać, lub nie, albo mieć na to zwyczajnie wyjebane, ale jako że łatwiej mi pisać niż mówić o różnych kwestiach, spróbuję w ten sposób. :)

Na wstępie, chciałem przytoczyć pewną myśl, która ostatnio dużo zmieniła w moim środku, w odbieraniu świata i rzeczywistości.

"Jeśli chcesz mieć coś, czego nigdy nie miałeś, zacznij robić coś, czego nigdy wcześniej nie robiłeś"

Banał, prawda? Tekst rodem z portalu dla zagubionych 15-latków, które szukają górnolotnych cytatów żeby je wrzucić na fejsunia. Otóż może nie do końca.


Tak do końca sam nie wiem czemu akurat teraz tak mocno to we mnie rozbrzmiało, ale myślę że dobrze się stało. Można powyższy cytat traktować jak jakąś mantrę, i nie wiadomo co, ale może zamiast tego, zacznijmy po prostu działać...? Przecież wciąż powtarzając ten sam ciąg czynności, nawyków, zdarzeń ciężko oczekiwać innych rezultatów i efektów niż były dotychczas. 

To nadal jest to banał, prawda? Ale jest to zwyczajnie aż tak proste. 
Niestety przyczyną większości niepowodzeń (posiłkując się oczywiści na moich "doświadczeniach") jest to, że oczekujemy niesamowitych rezultatów, nowych bodźców, super profitów, wciąż powtarzając te same błędy. 

- chcesz lepiej wyglądać, ale nie pracuj nad własnym ciałem 
- chcesz być mądrzejszy ale cały czas czytaj dżołmonstera i informacje czerp z demotów
- chcesz częściej przebywać wśród ludzi, ale siedź cały czas przed komputerem
-.... etc, myślę że każdy może dopisać 100 swoich przykładów :)

Cała zabawa polega na tym, żeby w końcu zrobić coś nowego :)
JA postanowiłem zacząć od systematyczności, czyli czegoś czego wcześniej baaardzo mi brakowało. I póki co efektów naocznie może nie widać, ale ja czuje się już lepiej, i czuje zmianę w sobie. Jest dla mnie bardzo jasny sygnał że trzeba działać dalej. 

Chyba nie warto rzucać się na głęboką wodę i zmieniać nagle całe swoje życie, bo to chyba nigdy sie dobrze nie kończy. Lepiej jest chyba małymi kroczkami, sukcesywnie, powoli, do przodu, pamiętając o celu :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz