W związku z nieubłagalnym upływem czasu, który widać wszędzie, na codzień i na każdym kroku, dotyka to również nas. W niedzielę "stuknie" nam pierwsza rocznica ślubu:) Możnaby się zmartwić, że to było tak niedawno, jednak pisząc tę notkę jakoś samoistnie się uśmiecham. Jeśli miałbym zastanowić się nad tym, czy chciałbym zmienić coś z tego ostatniego roku, to chyba niczego bym nie zmienił...
Nie wynika to z faktu, że zawsze było miło, śmiesznie i radośnie, raczej z tego że byliśmy razem. Mam nadzieję że jeszcze trochę pobędziemy tógeder:)
Z okazji naszego małego święta Agata zrobiła świetnego torta. Zawsze widziałem takie na zdjęciach, albo w telewizjiiiii, a teraz sam się takim opychałem!!:P
Ciężko jest mi mówić o takich rzeczach, więc może nawet lepiej że to napisze, przynajmniej będzie jakiś ślad:) Dziękuję za tego torta, ale tak naprawdę to dziękuję za znacznie więcej ;)


Gratulacje! U nas była trzecia rocznica, nie potrafię powiedzieć kiedy to zleciało :) A tort wygląda przepysznie, mniam!
OdpowiedzUsuńTaaaak, robi wrażenie:) w sumie nie trzeba jeść, wystarczy popatrzeć żeby być przesłodzonym :D
OdpowiedzUsuń